Nowe zatrzymania nielegalnych przewoźników szczeniąt!
W Niemczech – w centrum Europy, gdzie troska o zwierzęta jest wpisana w przepisy prawa – znów niepokojące wieści. Tylko w czerwcu 2025 roku policja i służby weterynaryjne skonfiskowały dziesiątki szczeniąt przewożonych bez dokumentów, jedzenia, wody i w warunkach, które można określić jedynie jako okrutne.
10 czerwca na autostradzie A6, przy punkcie kontrolnym Waidhaus w Bawarii, policja zatrzymała Mercedesa na węgierskich numerach. W środku było 20 szczeniąt, w tym jamniki i mieszanki pudli. Zwierzęta znajdowały się w bagażniku wyłożonym plastikową folią, bez wentylacji, wody czy dokumentów. Uwagę policjantów zwrócił słaby pisk i silny zapach z auta. Kierowca – 31-letni obywatel Węgier – twierdził, że jedzie do Belgii, ale nie potrafił wyjaśnić braku dokumentów na zwierzęta. Szczenięta natychmiast trafiły do schronisk, gdzie weterynarze stwierdzili u nich odwodnienie. Przeciwko przewoźnikowi wszczęto postępowanie karne, został zwolniony za kaucją w wysokości 2000 euro.
Tydzień wcześniej, 2 czerwca, w okolicach Pasawy policja zatrzymała kolejnego przewoźnika – 46-letniego obywatela Rumunii. Mężczyzna próbował uciec, jednak szybko został zatrzymany. W bagażniku auta znaleziono cztery maleńkie szczeniaki, mające zaledwie 3–4 tygodnie. Bez szczepień, dokumentów, a nawet bez zabezpieczonego transportera. Wszystko wskazywało na to, że maluchy przeznaczone były na nielegalną sprzedaż, najpewniej przez internet. Obecnie znajdują się pod opieką miejscowego schroniska, a przeciwko kierowcy wszczęto postępowanie karne.
23 czerwca – znów Niemcy i znów szczenięta, tym razem na autostradzie A2 pod Hanowerem. W ramach międzynarodowej operacji Roadpol policjanci zatrzymali furgonetkę na polskich numerach. W środku znajdowało się dziewięć szczeniąt upchniętych w trzech plastikowych transporterach. Bez wentylacji, wody i podstawowych warunków do przewozu zwierząt. Później wyszło na jaw, że szczenięta były przewożone z Mołdawii do Dortmundu. Służby weterynaryjne zakazały dalszego transportu, stwierdzając liczne naruszenia.
A to tylko wierzchołek góry lodowej. Jeden miesiąc, jeden kraj – i już kilka poważnych przypadków znęcania się nad zwierzętami. To nie są pojedyncze incydenty, lecz cały system. Przewożą, sprzedają, kupują – wszystkie ogniwa jednego łańcucha, w którym szczeniaki są jedynie sposobem na zarobek.
Dla porównania: w Austrii przez cały rok 2024 służby celne skonfiskowały 138 zwierząt – 110 psów i 28 kotów. A to tylko przypadki, które udało się wykryć. Większość pochodziła z Europy Wschodniej – bez dokumentów, czipów czy szczepień. Wiele z nich było chorych lub zbyt młodych na transport. Przeżyły tylko dzięki czujności mobilnych grup kontrolnych.
Dopóki na granicach Europy nadal odnajdywane będą szczenięta przewożone jak zwykły bagaż, problem pozostaje nierozwiązany. I nie wolno go przemilczać – wymaga on nie tylko wzmożonych kontroli, ale i szerokiej, poważnej dyskusji społecznej.