UE bierze się za koty i psy: nowe zasady, które zmienią wszystko!
To ważna wiadomość dla wszystkich, którzy żyją z pupilami, planują je mieć, zajmują się hodowlą, sprzedażą lub transportem zwierząt — szczególnie jeśli mieszkają w Europie lub przekraczają z nimi granice.
Unia Europejska postanowiła na poważnie uporządkować zasady dotyczące utrzymywania, sprzedaży i transportu kotów oraz psów. Potrzeba jasnych i wspólnych regulacji narastała od lat: różne kraje, różne wymogi, rozproszone bazy danych — a na tym tle rozwijał się szary rynek, nielegalny handel i niekontrolowana hodowla. Teraz sytuacja zaczyna się zmieniać.
W tym tygodniu w Brukseli Komisja Rolnictwa Parlamentu Europejskiego (AGRI) zatwierdziła projekt nowego rozporządzenia dotyczącego dobrostanu kotów i psów. Choć nazwa brzmi technicznie, w praktyce mówimy o poważnych, systemowych zmianach. Po raz pierwszy w historii UE wprowadzane są jednolite przepisy obejmujące znakowanie mikroczipem, rejestrację, hodowlę, sprzedaż oraz ogłoszenia internetowe dotyczące zwierząt.
Jeśli kiedykolwiek kupowaliście szczeniaka przez internet, przewoziliście zwierzę z innego kraju albo próbowaliście ocenić wiarygodność hodowcy, zapewne zetknęliście się z chaosem i brakiem przejrzystości. Nowe rozporządzenie ma właśnie temu położyć kres.
Jedną z kluczowych zmian jest obowiązkowe mikroczipowanie w całej Unii Europejskiej. W wielu krajach mikroczip jest już standardem, jednak bazy danych pozostawały rozproszone. Zwierzę mogło być zarejestrowane w jednym państwie i „znikać” w innym. Teraz dane będą trafiać do wspólnego, unijnego indeksu, co umożliwi śledzenie historii zwierzęcia przy sprzedaży lub transporcie. Oznacza to, że pies lub kot nie zginie w systemie przy przeprowadzce między krajami UE.
Zmieniają się także zasady importu zwierząt spoza Unii Europejskiej. Dotychczas na granicy często ograniczano się do sprawdzenia mikroczipu i dokumentów. Teraz wprowadzony zostanie obowiązek wcześniejszej rejestracji. Zwierzę musi być oznakowane mikroczipem przed wjazdem, jego dane należy wcześniej wprowadzić do bazy kraju docelowego (co najmniej kilka dni przed przyjazdem), a po przekroczeniu granicy fakt wjazdu musi zostać potwierdzony w systemie. W praktyce oznacza to, że przewóz kota lub psa, na przykład z Białorusi lub Ukrainy do Polski, nie będzie już formalnością załatwianą na ostatnią chwilę — wszystko trzeba przygotować z wyprzedzeniem.
Bardzo istotną zmianą jest również wiek szczeniąt i kociąt. We wszystkich krajach UE zabronione będzie przekazywanie zwierząt młodszych niż osiem tygodni. Wcześniej takie ograniczenia obowiązywały tylko w części państw, a ogłoszenia dotyczące sześciotygodniowych szczeniąt były powszechne. Teraz takie oferty staną się nielegalne, a platformy internetowe będą zobowiązane do ich blokowania. Wyjątki będą możliwe jedynie ze względów weterynaryjnych.
Znacząco zaostrzają się także zasady publikowania ogłoszeń w internecie. Dotychczas praktycznie każdy mógł sprzedać zwierzę — bez mikroczipu, bez rejestracji, a czasem nawet bez potwierdzenia własności. Nowe przepisy to uniemożliwiają. Ogłoszenie będzie można zamieścić wyłącznie po oznakowaniu zwierzęcia mikroczipem i jego oficjalnej rejestracji w bazie danych. Dodatkowo strony internetowe będą zobowiązane do zamieszczania wyraźnych komunikatów, że zwierzę nie jest towarem, lecz odpowiedzialnością.
Najbardziej restrykcyjne, ale jednocześnie najbardziej oczekiwane zmiany dotyczą hodowli. Wprowadzony zostaje bezpośredni zakaz kojarzenia blisko spokrewnionych zwierząt oraz hodowli osobników z cechami anatomicznymi lub genetycznymi powodującymi przewlekłe cierpienie. Chodzi między innymi o poważne problemy z oddychaniem, deformacje kręgosłupa czy nawracające urazy oczu. Unia Europejska nie zakazuje konkretnych ras, ale obejmuje kontrolą formy skrajne. Rasy krótkopyskowe nie znikną, jednak do hodowli będą dopuszczane wyłącznie zdrowe osobniki, które oddychają swobodnie, nie przegrzewają się i nie wymagają operacji, by normalnie funkcjonować. Wprowadzone zostaną również limity liczby miotów oraz obowiązkowe przerwy między ciążami.
Jednocześnie przepisy nie mają na celu traktowania zwykłych właścicieli, u których zdarzy się jednorazowy „domowy” miot, jak przedsiębiorców. Jeśli pies ma nie więcej niż jeden miot w ciągu 18 miesięcy i nie przynosi to dochodu, regulacje nie mają zastosowania. Jeśli jednak mioty stają się regularne, pojawiają się ogłoszenia i zysk — właściciel uznawany jest za małego hodowcę i musi spełniać określone wymogi.
Na obecnym etapie rozporządzenie zostało zatwierdzone przez właściwą komisję parlamentarną. W lipcu trafi pod obrady Parlamentu Europejskiego, a następnie rozpoczną się negocjacje z Radą UE. Ostateczny tekst ma zostać przyjęty do końca 2025 roku, po czym nastąpi stopniowe wdrażanie przepisów.
Co można zrobić już teraz? Sprawdzić, czy wasze zwierzęta są zaczipowane i prawidłowo zarejestrowane. Planując transport, warto już dziś zapoznać się z zasadami wcześniejszej rejestracji. Osoby publikujące ogłoszenia powinny przygotować się na obowiązkowe powiązanie ich z mikroczipem i rejestracją. A hodowcy — rozważyć przejście na w pełni przejrzysty i zgodny z prawem model działania.
W Anilogistic nadal uważnie śledzimy rozwój sytuacji i przygotujemy dla was szczegółowe poradniki, instrukcje oraz praktyczne wyjaśnienia. Śledźcie nasze newslettery i media społecznościowe — i pamiętajcie: prawdziwa troska o zwierzę zawsze zaczyna się od uczciwego i odpowiedzialnego podejścia